LARPy
Wyobraź sobie, że jesteś na wakacjach. Spacerujesz sobie grzbietem jakiegoś wzniesienia, gdy przebiega obok Ciebie długowłosa dziewczyna ubrana w długą, powiewającą na wietrze suknię. Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdy by nie ten całkowicie pozbawiony przerażenia okrzyk "Pomocy!". Za chwilę zza drzew wypadają kolejne dwie osoby. Te ubrane są w niebieskie tuniki, a jeden na pikę zatknięty ma proporzec. Zaraz, zaraz, na co? Tak, na pikę. Przebiegli i zniknęli na zakrętem. Kilka sekund później dostrzegasz tych samych dwóch żołnierzy biegnących w przeciwnym kierunku, a za nimi... trzech odzianych w skórę młodzieńców. Z mieczami w rękach. Nagle wszyscy padają na ziemię. Zza załomu skalnego wynurza się wysoka postać. Ubrana jest w długą, ciemną szatę, z wymalowanymi licznymi błyskawicami. Żywo gestykulując rękoma, wypowiada jakąś dziwną inkantację, po czym wyciągając ręce przed siebie krzyczy "błyskawica!". Żołnierze, którzy jeszcze przed chwilą próbowali wstać, ponownie padają na ziemie, wydając przeraźliwy okrzyk. Musisz się uszczypnąć. To nie jest realne. To nie może być realne. Oni wszyscy powariowali. Ale nie, wszystko jest jak najbardziej w porządku. Po prostu jesteś w samym centrum akcji LARPa.
Co to jest LARP?
LARP (Live Adventure [niektórzy używają tutaj „Action”] Role Playing) to nic innego, jak RPG na żywo. Wyobraź sobie kilkadziesiąt osób, ubranych w stroje z epoki, udających postacie z epoki. Są więc nie tylko królowie i potężni wojownicy, ale także wieśniacy, niewolnicy i czarodzieje. Są nie tylko szaleni naukowcy i komandosi, ale również szpiedzy, policjanci i sekciarze. O ile RPG polega na wyobrażaniu sobie innej epoki, o tyle w LARPach nie jest to konieczne. Bo wszystko wygląda tak, jak w owej innej epoce.
Żeby jednak nie przekłamać, muszę dodać, że to jest pewien ideał, coś do czego się dąży. Na wielu konwentach, zwłaszcza tych, które nie są typowymi imprezami LARPowymi (a i na tych bywają różne wpadki), stroje nadal pozostawiają wiele do życzenia. Na ogół organizatorzy zachęcają graczy (poprzez różne ograniczenia albo wymogi) do kombinowania strojów. Dzięki temu osoba, która go nie ma, czuje się niezręcznie, lub po prostu głupio. Wystarczy jednak raz zagrać, żeby to zrozumieć. Jeżeli wszyscy są dobrze przygotowani, zabawa jest lepsza, ciekawsza, realniejsza. Dla wszystkich.
Kolejną różnicą jest to, że w LARPach całkowicie stajesz się postacią. Tak więc nie mówisz „Robię to i to”, tylko po prostu to robisz. Jeżeli grasz bandytą, to nie mówisz „ja Cię teraz atakuję”, tylko rzucasz się na niego i walczycie. Jeżeli chcesz porozmawiać z królem, nie mówisz do MG „witam się z nim wykorzystując swoją znajomość etykiety”, tylko witasz się z nim na tyle godnie, na ile potrafisz, a od gracza-króla zależy, jaka będzie reakcja. Dzięki temu gra zyskuje na dynamice, na autentyczności.
Jak zrobić komuś krzywdę, czyli walka w LARPach
Największym problemem i bolączką wszystkich gier tego typu, jest mechanika. A przede wszystkim mechanika walki. Połączenie dynamiki, heroizmu (tak charakterystycznego dla RPG) i bezpieczeństwa jest bardzo trudne, a w zasadzie niemożliwe. Jeżeli decydujemy się na kartę cech postaci (co daje nam możliwość gry prawdziwym herosem), wówczas tracimy na dynamice (porównywanie różnych cech zajmuje bardzo dużo czasu), choć walka jest bezpieczna.
Jeżeli decydujemy się zrobić walkę dynamiczną (np. system paskowy), wówczas tracimy niemal całkowicie heroizm. Wszystko zależy od Twoich faktycznych cech: jeżeli jesteś zwinny, wówczas dasz sobie radę w walce z najpotężniejszym nawet przeciwnikiem, jeżeli nie jesteś, wówczas możesz sobie grać nawet bogiem. Zwinna osoba pokona Cię bez większych problemów, choćbyś miał dziesięć razy więcej pasków. Prowadzi to do pewnego paradoksu, gdy prosty wieśniak może zabić rycerza w uczciwej walce, nawet na niego nie spojrzawszy. Drugim minusem walki dynamicznej jest jej kolizyjność. Wspomniany już system paskowy doprowadza do wielu kontuzji, takich jak wybicia palców, czy mniej bolesne, rozrywanie strojów.
Są też walki na broń miękką, czyli np. rurki pcv obite gąbką. Wygląda to niezwykle efektownie, ale zawiera w sobie wszystkie minusy walki na paski.
Z tych trzech najpopularniejszych systemów walki ciężko jest wybrać najlepszy. Wszystkie mają swoje plusy i minusy. Jednak przy odpowiednim doświadczeniu twórców gry, większość minusów da się zamienić w plusy. Ogólnie na konwentach stawia się na dynamikę, czyli rezygnuje się z pierwszej opcji. Ma to swoje uzasadnienie. Przede wszystkim w tym, że choć walka jest najbardziej newralgicznym elementem RPG, nie jest najważniejszym! Minusy tych opcji da się zrównoważyć przez dobre odgrywanie postaci (choć z tym różnie bywa), natomiast ciężko jest nadrobić dłużyzny wywołane problemami z cyferkami w przypadku pierwszej opcji walki. Nie twierdzę, że jest to niemożliwe. Ale jeszcze nie widziałem dynamicznego systemu kartkowego.
Podsumowując, każdy organizator dostosowuje sposób walki do potrzeb. Jeżeli większość biorących udział w grze, to dzieci, wówczas walka fizyczna jest sporym zagrożeniem (zwłaszcza, jeżeli oprócz nich grają osoby dorosłe). Idealnym rozwiązaniem wydaje się w takiej sytuacji system kartkowy. Natomiast jeżeli większość graczy to osoby doświadczone w LARPach, wówczas system paskowy, czy na broń miękką jest chyba najbardziej optymalny.
Co zrobić, żeby wygrać, czyli jak w to się gra?
Wbrew pozorom, odpowiedź na to pytanie nie jest ani prosta, ani możliwa. Każdy LARP rządzi się swoimi prawami, a te zależą w głównej mierze od twórców. Mogę jedynie nieco przybliżyć problemy, jakie każdy gracz prędzej, czy później, napotka na swojej drodze.
Nowi gracze często podchodzą do LARPa jak do komputerowego RPGa. Błąd ten jest również popełniany w przypadku tradycyjnych, fabularnych RPGów. Zdarza się, że gracz podchodzi do spotkanej osoby i pyta "Nie masz przypadkiem dla nas jakiś zadań?". Oczywiście nikt nie ma wątpliwości, że to jest misiek (termin ten oznacza osobę początkującą, tak jak newbie, noob, zielony, etc.), więc jakoś mu to uchodzi płazem. Niemniej jest mu ostro dane do zrozumienia, że tak nie można i w przypadku recydywy reakcje są coraz surowsze. Zapewniam, że szybko się czegoś takiego oducza. Trzeba się nauczyć, że w LARPie jak w życiu: najpierw trzeba znaleźć jakis temat do rozmowy a następnie sondować, co dana postać wie i w czym może pomóc.
Kolejnym problemem są questy, czyli zadania. W niektórych LARPach masz jakąs misję do wypełnienia już od początku. Wtedy problemu nie ma. Ale są też i takie gry, w których musisz sam/a szukać czegoś do zrobienia. Osoby początkujące mogą z tym mieć spory problem. Wynika to z tego, że organizatorzy, choć starają się jak najbardziej urozmaicać przygody, to mimo wszystko są w pewnym sensie przewidywalni. Tak więc doświadczeni gracze bez problemu wychwytują wszystkie możliwości. Następnie twórcy gry podnoszą jej stopień trudności, żeby za szybko scenariusz nie został rozwiązany. W ten sposób powstaje swoiste błędne koło, przez które poziom trudności wzrasta a gracze stają się coraz lepsi. W to wszystko wpada teraz początkujący, który może się czuć niemało zagubiony. Na to niestety nie ma innej rady, jak po prostu zdobywanie doświadczenia (jako gracz, a nie jako postać). Ewentualnie, można się rozejrzeć za doświadczoną osobą i pod jej skrzydłami rozpocząć grę, żeby nauczyć się chociaż podstaw.
Osobiście jednak uważam, że w każdym LARPie największą wygraną jest dobra zabawa. A to da się osiągnąć po prostu dobrze odgrywając swoją postać. Dlatego tak ważne jest, aby była ona ciekawa. W niektórych grach, gracz sam tworzy swojego bohatera i potem tylko do siebie może mieć pretensje. Jeżeli stworzy sobie typowego herosa z RPGów, np. wojownika, który zabija najpotężniejsze potwory jednym sztychem miecza, to szybko się okaże, że ten wojownik wcale nie jest taki potężny, a pomiędzy walkami dopadnie go taka nuda, że cały LARP mu wyjdzie bokiem. To nie jest dobry sposób na grę, na postać. Ona ma mieć ciekawą osobowość, ciekawe przyzwyczajenia, ciekawą przeszłość. Zapewniam, że na LARPach lepiej się gra rolnikiem, który kiedyś znalazł srebrną elfią broszę i teraz marzy o poślubieniu ślicznej elfki (przez co oczywiście jest niemal komiczny, gdy np. spotka już jakąś elfkę, to łatwo sobie jego zachowanie wyobrazić;) ) i przemierza świat z widłami w dłoni, niż super potężnym, heroicznym wojownikiem. Grając postać z pozoru zwyczajną, ale z mocno rozbudowaną osobowością, można się świetnie bawić, nie wypełniając żadnego zadania. Nie można tego samego powiedzieć w przypadku super potężnego i heroicznego wojownika.
Niemniej nadal pozostaje ten problem, o którym wspomniałem na początku rozdziału: mogą zdarzyć się LARPy, na których nie będzie to działało w ten sposób, być może będzie zupełnie odwrotnie. Wszystko zależy od twórców gry i od Twojego doświadczenia.
Czy da się w to grać, czyli gdzie, kiedy i za ile?
LARPy w Polsce są dosyć popularną formą rozrywki. W porze letniej rozgrywane są podczas imprez terenowych (Fornost, Tolk Folk, Flamberg), natomiast w porze zimowej, na imprezach organizowanych na terenach szkół (Imladris, Krakon). Konwenty te są oczywiście płatne, na ogół ceny oscylują pomiędzy 30 a 80 złotych. Każdy, kto chce wziąć w czymś takim udział, nie napotka żadnych problemów, a konwentowicze przyjmą go z otwartymi ramionami. Organizatorzy zazwyczaj zabiegają o jak największą liczbę uczestników.
-
Nazwa Typ Ilość
OsóbTermin Miejsce Fornost Terenowy ok. 100 20-26 lipca Beskid Sądecki Tolk Folk Terenowy ok. 100 początek lipca Góry Sowie Arda Terenowy ok. 80 końcówka lipca Jura Częstochowska Flamberg Terenowy ok. 200 druga połowa sierpnia Jura Częstochowska Hardkon Terenowy 50-100 pierwsza połowa sierpnia Okolice Trójmiasta Polcon Stacjonarny ok. 1000 druga połowa sierpnia Zmienne Orkon Terenowy 200-250 druga połowa lipca Jura Częstochowska Rabkon Terenowy 20-30 końcówka września Rabka Imladris Stacjonarny ok. 300 październik Kraków
Ale czy to jest jedyny sposób, żeby zagrać?
Oczywiście nie. Nie ma najmniejszych przeszkód, żeby samemu zorganizować LARPa. Potrzeba jedynie dobrych chęci, zaangażowania, no i oczywiście graczy. Ja ze swojej strony wręcz zachęcam do tego, aby tworzyć własne scenariusze. W LARPa nie musi koniecznie grać dwieście osób. I dziesięć jest dobrą liczbą. Nie musisz mieć nawet żadnego doświadczenia. Owszem, jeżeli trafi Ci się gracz, który nie wiadomo gdzie już grał, potraktuje taką zabawę z uśmiechem, ale przecież każdy kiedyś zaczyna. Najważniejszym celem LARPa jest zabawa, jeżeli to zapewnisz graczom, to nie musisz się przejmować opinią żadnych malkontentów. Ty swoje zadanie spełniłeś/aś, a następnym razem z pewnością będzie jeszcze lepiej, prawda?
Jakie należy więc wyciągnąć z tego wnioski?
Można wyciągnąć tylko jeden: grać tak często, jak to tylko możliwe. LARPy to idealny wręcz sposób, żeby zapewnić sobie wspomnienia na całe życie.
Nowy
Zależy
Nie tylko 16
Wiek
Krakon i Imldris
W ramach konwentów rozgrywane są również LARPy: zazwyczaj po północy. Do tego czasu odbywają się różne prelekcje, konkursy, innego rodzaju gry. Do tego zawsze jest udostępniony sporych rozmiarów gamesroom, w którym za darmo można pograć z kumplami w dowolną planszówkę (wypożyczaną na jakiś dokument).
To znowu ja!!!!
Konwenty
Dzienx
Falkon
Ze swojej strony mogę jedynie napisać, że przypuszczam, że możesz wybrać rasę jedynie spośród tych, które dopuszczają organizatorzy. Czasem jest to tradycyjny tercet: ludź, krasnal, elf, czasem są też i inne rasy, jak choćby goblin. Ale to zależy od LARPa - na każdym może być inaczej. Dlatego jedynym sensownym rozwiązaniem jest zapytanie organizatorów wprost.
Jeżeli nie byłeś jeszcze na żadnym konwencie, to jak najbardziej zachęcam, abyś na Falkon się udał. Jeżeli tylko możesz, to nie ma co się zastanawiać ;)
witam
Konwenty terenowe
czy i kiedy oficjalne LARPy w Poznaniu?
LARP w Poznaniu
LARPy w Posen
Z tego , co wiem, to dosyć prężnie działa grupa LARPowa Noctem - na stronie (www.noctem.pl) zamieszczane są informacje o LARPach i dramie "Poznań we Mgłach". Oprócz tego organizowany jest Morkon, tyle że był właśnie niedawno, więc następna odsłona przynajmniej za kilka miesięcy (więcej info na ich forum - http://forum.mage.pl/index.php?showforum=188).
A jeśli chodzi o Cytadelę, to obiło mi się o uszy, że coś się tam działo ostatnio, ale może to właśnie Morkon był ;)
pomóżcie
LARPy
Tam zadaj pytanie, a z pewnością po krótkim czasie wywiąże się dyskusja :)
LARP