Flamberg
Flamberg to jeden z najpopulrniejszych konwentów LARPowych w Polsce. Co roku pojawia się tam ok. 200 osób, które biorą udział w wielu atrakcjach przygotowanych przez organizatorów.
Organizatorzy: Adam "Tilin"
Mnich, Michał "Levis" Sadyś, Mirosław "Meyer" Mejer, Tomasz "Spazo"
Kmiotek
Strona domowa:
www.flamberg.pl
Miejsce konwentu: Czatachowa, koło Myszkowa, dawne woj. częstochowskie.
Termin konwentu: połowa
sierpnia
Koszt konwentu: 90zł (65 w przedpłacie)
Wielkość konwentu: ok. 200
osób
Zakwaterowanie: pole namiotowe,
możliwość wynajęcia domków
Warunki: bar polowy, przyzwoite
warunki sanitarne, możliwość palenia ognisk, pompa z wodą na polu
namiotowym
Atrakcje: Co roku rozgrywa się
tam kilka LARPów, w tym kilkudniową Grę Główną w autorskim świecie
Raahstram. Do tego organizatorzy starają się zapewnić przynajmniej jedną grę terenową dziennie. Ponadto konwentowicze
sami zapewniają sobie zajęcia, bawiąc się w przeróżne gry planszowe i
zręcznościowe. Nie ma problemu żeby w nie zagrać, nawet jeżeli nikogo
się nie zna.
Słowo od organizatora: Flamberg w swojej odsłonie konwentu terenowego jest imprezą z bardzo długą, kilkunastoletnią tradycją. Co rok do miejscowości Mirów [obecnie Czatachowa, zamku brakuje - dop. Turin], leżącej w cieniu zamku mirowskiego - jednego z Orlich Gniazd - przyjeżdża między 150 a 200 osób, rozstawiając namioty i uczestnicząc w fantastycznej imprezie.
Główną atrakcją Flambergu jest ogromna i misternie przygotowana Gra Terenowa. Poza nią konwentowicze bawią się w LARPach, pomniejszych Grach Terenowych, rywalizują w turniejach i konkursach, warsztatach, są światkami różnorakich pokazów, prezentacji, itp.. Dodajcie do tego dwa zamki, skałki, jaskinie, prześliczną malowniczą okolicę, możliwość wynajęcia koni, nocne ogniska, śpiewy przy gitarze, plenerowe granie w RPGi no i oczywiście biesiady w okolicznych knajpkach (barach) i wiecie już co to jest Flamberg.
Dla mnie, osoby która brała udział we wszystkich kilkunastu edycjach tej imprezy, konwent ten to przede wszystkim magiczna, niezwykła wakacyjna wyprawa do świata fantastyki, do Raashtram (świat Flambergowej Gry), do niezapomnianych scen odegranych z ogromną pasją i zaangażowaniem, do klimatu, który po dotknięciu na stałe zagnieżdża się w sercu. Dla mnie to wyprawa po wspaniałą zabawę z przyjaciółmi, niezapomniane wieczory, ogniska, sesje RPG grane w plenerze (na skałkach, na zamku, w lesie) . Nie wyobrażam sobie aby wakacje minęły bez Flambergu.
Adam "Tilin" Mnich